No i pierwsze starcie w Brukseli mamy za sobą! O tym, czy Traktat zostanie przyjęty najprawdopodobniej zadecydują przyszłe rozmowy konstruktorów Nowego Państwa z osamotnioną Wielką Brytanią. To temat na daleką
przyszłość. Za pół roku będziemy mądrzejsi…
Zanim opadnie bitewny kurz, warto wrócić do największej niespodzianki jaka miała miejsce jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji.
Po przeczytaniu jednego z artykułów zamieszczonych w niemieckim dzienniku “Die Welt”, polscy dziennikarze najpopularniejszych, najbardziej opiniotwórczych mediów pospadali z foteli.
[i]-[b] Polacy mają rację. To Polacy ratują Europę. Nie chcą w milczeniu przyglądać się pozbawianiu ich wpływów w Radzie UE”. Jeżeli szczyt UE w tym tygodniu zakończy się fiaskiem, historycy napiszą być może pewnego dnia: “Jak Polacy uratowali Europę”[/b] -[/i] artykuł Alana Posenera był prawdopodobnie pierwszym tekstem zamieszczonym we wpływowej niemieckiej gazecie wychwalającym podstawę państw krytycznych wobec Traktatu.
Dla autora naturalne było, że “pierwiastkowa” propozycja głosowania w Radzie UE cieszyła się sympatia mniejszych krajów, tyle, że nie przyznawali tego głośno gdyż… obawiali się konfliktu z Niemcami. System pierwiastkowy mogłby też uchronić Europę przed nadmiernymi wpływami, oczekującej na przyjęcie do Unii ludnej Turcji.
[b]Oceny Posenera były bardzo wyraziste. Według autora artykułu skandalem jest już sama próba uchwalenia unijnej konstytucji (po ledwie redakcyjnych zmianach), pomimo odrzucenia jej przez obywateli Francji i Holandii.[/b]
A co ze stosunkami polsko-niemieckimi? Posener zaproponował aby “[i]nadrobić straty wyrządzone przez Gerharda Schroedera”, [/i]otworzyć rynek pracy dla Polaków i skorygować antypolskie nastawienie przy planowaniu inwestycji mających zapewnić Niemcom dostawy rosyjskiego gazu.
Z punktu widzenia interesów Polski, szczyt zakończył się całkiem przyzwoicie.
[b]Czy rzeczywiście “Polska ratuje Europę”?[/b]
Nie. Jedynym krajem, który mógłby uratować Europę przed zainstalowaniem na naszym kontynencie jednego socjalistycznego kołchozu pozostaje Wielka Brytania.
Chłodny Żółw


Zostaw komentarz