Pozwolcie, ze przypomnę nam piękny wiersz Maryli Wolskiej, córki Wandy Młodnickiej z domu Monne,wcześniej narzeczonej Artura Grottgera
ZADUSZKI
Co roku,między groby nieciekawe,bo obce,
Drożką tą samą,w Zaduszki,
Szłam z Tatkiem i Mamą,
Malutka,z wiankami,
Za nami obie staruszki.
Widzę ich wszystkich jak dzisiaj…
Ciocia,przygarbiona ku ziemi,
Kłębuszek w sutym futerku lisim,
I BABCIA,z wargami jakby pacierzem drżącymi
Bez przezrwy ,
Prosta, w aksamitnej salopce
DO Grottgera szło się zawsze najpierw.
Wiedziałam,że MAMA,
nim ucałuje kamień,
Nim na grobie rozłoży wieńce,
Wpierw zawsze zdejmie rękawice
………………………………….
Dłońmy liść suchy odgarnie,
Wyjmie zapałki i świece
I sama zapali latarnię.
TAK dobrze pamiętam Jej ręce,
Ręce z “Lituanii “i “Wojny”
……………………………………
Co roku w Zaduszki,
Idę tą samą drogą,
Lecz nie ma już ze mną NIKOGO
……………………………………….
Spią wszyscy….Ojciec i Mama,
śpią obie dobre staruszki
……………………………………
na szlaku stromej dróżki.
Nim kiedyś także tu spocznę,
Zapalam światła coroczne
SAMA…………
Kochani,pamiętajmy o TYCH,ktorzy już odeszli….a jesli ktoś będzie na ….Łyczakowskim Cmentarzu……niech zapali świeczkę …..Grottgerowi i Konopnickiej, bo ONI naprawdę UKOCHALI Polskę…….jak wielu INNYCH…..


Komentarze: 4 do “Wszystkich nas pogodzi Dzień Zaduszny…….Zaduszki na ŁYCZAKOWIE..w poezji”
Zostaw komentarz