Tak tu cicho o zmierzchu…

Jeśli słyszałeś już Bodzia, to cię to nie zaskoczy.

Jeśli nie, uważam, że powinieneś.

Polecam mocne świadectwo do odsłuchania
http://www.wrzuta.pl/audio/wEMclg4cFd/
To jest wersja bez wyciętych fragmentów.

145 czytań

Napisane przez: AnnaE









Komentarze: 14 do “Tak tu cicho o zmierzchu…”

  1. 22, listopad, 2007 o godz. 18:57, Chlodny pisze:

    Prawdziwe. Nadające się na przykład… do szkoły! Jako pomoc na zajęciach na temat narkomanii. Pozdrawiam.

  2. 22, listopad, 2007 o godz. 23:46, AnnaE pisze:

    Też tak uważam.
    Już dwie płyty dla szkoły nagrałam. Powinni to puszczać na godzinach wychowawczych przynajmniej raz na rok. Nic tak nie uczy jak przykład, jak świadectwo żywego człowieka.
    Ale w internecie też powinno być łatwo dostępne. Dla rodziców także. Bo nie można żyć w błogiej niewiedzy.

  3. 23, listopad, 2007 o godz. 1:28, Michaś pisze:

    AnnoE, forma zdumiewa a treść nokautuje swym przesłaniem bombardującym świadomość, iż bezkarność zła musi doprowadzić do katastrofy ludzkość. Ponoć mrówki, pszczoły, skorpiony i szczury czekają na swoją kolejność panowania na ziemi, bo Bóg jest rozczarowany swym dziełem, które sięgając po owoce wiedzy tak paskudnie się zdegenerowało, że dobrowolnie dąży do samozagłady. A skąd ty Anno wytrzasnęłaś tego narkomana tak cudownie uratowanego od zaćpania się na śmierć. Opisz jego historię, jak mu się udało przeżyć.
    A ty skąd znasz tę tematykę i tych ludzi z Katowic, masz jakieś doświadczenia z dragami?

  4. 23, listopad, 2007 o godz. 9:42, kasia pisze:

    słyszałam Bodzia razem z moimi dziećmi to one to znalazly

    i wydaje się to nie możliwe dla nas, zwyklych ludzi , że można mieć takie przewidzenia , ttam jest kilka części , o takiej parze ,która po narkotykach upiekła swoje dziecko niemowlę i je zjedli, dopiero na drugi dzień się zorientowali że nie ma dziecka

  5. 23, listopad, 2007 o godz. 9:56, AnnaE pisze:

    Nie, chwała Bogu nie zetknęłam się z tym problemem.
    Aczkolwiek miałam kiedyś operację i wtedy otrzymałam przeciwbólowo dawkę. To był horror. Zapamiętałam tylko, że na łóżku szpitalnym obok moich nóg leżała moja głowa. Żywa. Co wygadywałam, opowiedziały mi inne osoby. To była moje pierwsza i ostatnia dawka. Miała być terapeutyczna. Więcej się nie zgodziłam wziąć. Wolę mieć kontrolę nad tym, co mówię (póki mogę), nawet wtedy, gdy trzeba to przypłacić bólem..

    To nagranie otrzymałam niejako w prezencie od pewnego forumowicza na stronie kmdm.pl (pozdrawiam WTS-a z Łodzi). Niestety, źli ludzie uszkodzili nam w KMDM forum, a po przebudowie już tego tematu nie odtwarzałam.
    Wczoraj trafiłam na to nagranie na Forum Frondy. Ta pełniejsza wersja nasunęła mi myśl, że należy to możliwie najszerzej rozpropagować. Jeszcze rok temu nie miałam pojęcia o skali problemu. Ile jest takich osób jak ja? Przecież nas to nie dotyka…
    Zapoznanie się z tym świadectwem nie zabiera tak wiele czasu, tym bardziej, że jest do odsłuchania, a ile wiedzy ze sobą niesie.
    O tym trzeba wiedzieć.

  6. 23, listopad, 2007 o godz. 11:00, kasia pisze:

    Znjdziesz te filmiki tam , oraz inne części

    Narkotyki. Część 1.
    http://pl.youtube.com/watch?v=X8G-04cq9Gw

    koszmar komputer mi strajkuje

  7. 23, listopad, 2007 o godz. 12:51, sonia pisze:

    witajcie DRODZY Przyjaciele
    AnnoE
    serd dzięki za poruszony TEMAT,moj kontakt z dziecmi,
    a pozniej nieco starszymi ich kolegami
    z przed lat ,potwierdza TWOJE niepokoje…

    DOBRZE,ze TEN PROBLEM jest własnie TU poruszany…….
    dodam TYLKO,ze DOTYCZY rownież dzieci i mlodych
    ludzi z tzw “dobrych domow”…….
    w Katowicach przed laty bardzo pręznie działał MONAR,
    ciekawe
    czy jeszcze jest…..?
    były rownież Fundacje,ktore pomagały dzieciom
    TEMAT WARTO pociągnąc…………
    PS podobnie jak Kasia mam problem i z koputerem
    i logowaniem……………pozdr…:-)))
    szkoda zniszczonego Forum….ale niestety,
    nietylko w wirtualnym swiecie znajdują się “złośnicy”

  8. 23, listopad, 2007 o godz. 20:08, Michaś pisze:

    AniuE, czytając o twej operacji wzruszyłem się i serce mi podszepnęło by ucałować twą bliznę okupioną cierpieniem dla unikania psychotropów odbierających ci godność osoby kosztem chwilowego zagłuszenia bólu, który przecież towarzyszy nam całe życie i jest czynnikiem uszlachetniającym naszą osobowość.
    Rozesłałem wieści o tym koszmarnym wykładzie i już spotkałem się z zajadłym atakiem koszernych dilerów zaniepokojonych ujawnianiem prawdy o geszeftach swoich ziomali, którzy opanowali światową sieć produkcji i dystrybucji tego świństwa.
    Każdy polski patriota powinien posłuchać wykładu tego starego ćpuna i dilera, który opisuje jak się szmacą dzieciaki wyrzekające się bożej miłości i szukające szczęścia w szambie hedonizmu pełnego trawy i dragów. Każdy ojciec powinien dać to posłuchać dzieciakom, by się nie dały wciągnąć w to szambo przez światową siatkę koszernych dilerów i producentów tych diabelskich ekskrementów z chemicznej retorty wciskanych dzieciakom za ojcowski szmal zdobywany w pocie czoła.

  9. 25, listopad, 2007 o godz. 19:58, Toni pisze:

    Michaś czy ty przewidujesz możliwość, że Ania ma tę bliznę poniżej gumki w majteczkach i po tych pocałunkach wypadałoby poprosić o rękę i ożenić się łącząc w sakramentalnym związku, przed zdjęciem tych majteczek?
    A to jest atrakcyjna kobieta i erudytka, ty łobuziaku.

  10. 26, listopad, 2007 o godz. 0:03, AnnaE pisze:

    Utnę od razu domysły.
    Bliznę mam dookoła lewej łopatki.
    Toni, Michał ma taki sposób bycia. Jest dobry i miły z natury.

  11. 26, listopad, 2007 o godz. 13:48, kasia pisze:

    Michał ma taki sposób bycia. Jest dobry i miły z natury.

    ciekawe,gdzie ma bliznę?

  12. 26, listopad, 2007 o godz. 20:26, Michaś pisze:

    Panie Toni, dziękuję za inicjatywę w rozwianiu pewnych wątpliwości tyczących gumki w strategicznych rejonach, a panią Kasię proszę zapewnić, że nie posiadam blizn wszelakich, gdyż bogobojne życie oszczędziło mi wielu czyhających na człowieka zasadzek, gdy Dekalogiem się nie kierujemy na tej drodze ku Wieczności. Jej rana zaś, doznana w polemikach u babci Soni w temacie: “piękno myślenia”; wkrótce się zagoi, gdy nie będzie jej rozdrapywać, próbując się odegrać dla tak zawstydzającej przecież satysfakcji.

  13. 20, luty, 2008 o godz. 16:47, Ana pisze:

    sluchalam to z rok temu na necie na forum fronda .pl to eylapalam, niedawno Ksiadz to poscil na religii, przekonywujace, Szkoda ze Łaska Boza nie moze w jednej chwili dotknac wszystkich nie wierzacych by zaczeli czytac Dzienniczek Sw Faustyny ech …. pozdrawiam wszystkich ;)

  14. 27, kwiecień, 2008 o godz. 1:11, wts pisze:

    Dziękuje Anno za pozdrowienia. Tak po za tym to nie wiem czemu, ale czym częściej słucham wypowiedzi Bodka tym więcej zauważam skaz w jego wypowiedzi, pewnych nieścisłości, przebarwień. Oczywiście ciągle słyszę główny watek, przekaz wypowiedzi który ma coś w sobie głębokiego i prawdziwego.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Podgląd komentarza:

 

listopad 2007
P W Ś C P S N
« października   grudnia »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wasze komentarze