Jałmużna wielkopostna

Tak niedawno jeszcze rozmawialiśmy o datkach na kontrowersyjny cel.

Czas jednak ucieka nieubłaganie i stajemy u wrót Wielkiego Postu. Jeszcze po drodze maleńka radość tłustego czwartku i wtorkowy “śledzik”. Potem smutek?

A może jednak radość dawania? Jak w sobie wzbudzić tę radość? Jak uniknąć pokusy chęci rozgłosu, oczekiwania nagrody, pochwały? Kto nas dowartościuje? Kto zobaczy w nas to dobro, którego my sami z trudem w sobie szukamy? Benedykt XVI w Orędziu na Wielki Post upomina:

“Jeżeli wypełniając dobre uczynki nie mamy na względzie chwały Bożej i prawdziwego dobra braci, lecz zabiegamy o korzyści osobiste czy po prostu poklask, nie postępujemy zgodnie z optyką ewangeliczną”.

“We współczesnym społeczeństwie ekspresji wizualnej trzeba zachować dużą czujność, gdyż ta pokusa pojawia się często”.
“Jak nie dziękować Bogu za tak liczne osoby, które po cichu, z dala od reflektorów medialnego społeczeństwa spełniają w tym duchu wielkoduszne uczynki, wspierając bliźniego w potrzebie?”
“Na niewiele zdaje się dawanie własnych dóbr innym, jeżeli z tego powodu serce napełnia się dumą”.

W opinii Benedykta XVI jałmużna uczy wielkodusznej miłości.
Przytacza również słowa świętego Józefa Benedykta Cottolengo:

“Nie liczcie nigdy monet, które dajecie”.

“Gdy chrześcijanin ofiaruje bezinteresownie samego siebie, daje świadectwo, że to nie bogactwo materialne dyktuje prawa istnienia, lecz miłość” - stwierdza papież.

To cenne wskazówki. Drogowskazy na nadchodzący okres w życiu naszego Kościoła, a więc dla nas.

Podołam temu wyzwaniu?

67 czytań

Napisane przez: AnnaE









Komentarze: 55 do “Jałmużna wielkopostna”

  1. 29, styczeń, 2008 o godz. 17:54, grzeslawek8 pisze:

    dobra refleksja -dzięki za nią .akurat dzisiaj byłem trochę rozżalony z racji pewnych[niewdzięczności] w stosunku do mnie- jeszcze raz dziękuję,przecież pomagałem z odruchu serca a teraz mi żal?głupi jestem i mocno się zagalopowałem w swej megalomani.jak dobrze gdy ktoś nam przypomni nasze zwykłe chrześcijańskie zasady

  2. 29, styczeń, 2008 o godz. 18:16, kasia pisze:

    Chyba to było do mie i do Żółwia,
    piszesz Anno E ,jak mój proboszcz ,ani kropli oliwy, na trzeszczące zardzewiałe koła jak rozpoznać że dobrze postępujemy?
    Gdy nikt nas nie chwali , nie spiera i post duchowy aż wysuszy calkowicie ,aż będę blagała o kroplę wody jak ten bogacz w piekle,ale jeżeli ktoś jest bogaty to ma z czego dawać.

  3. 29, styczeń, 2008 o godz. 18:42, Chłodny Żółw pisze:

    Piękne słowa. Miłość chyba musi być bezinteresowna, żeby była miłością.
    Czy podołamy wyzwaniu? Pewnie nie zawsze, nie w każdej sytuacji… Ale jak już upadniemy, to zżby tylko ta ochota, żeby się podnieść, otrzepać, iść dalej… nigdy nas nie opuszczała. Dziękuję AnnoE!

  4. 29, styczeń, 2008 o godz. 19:05, grzeslawek8 pisze:

    może napisz coś Anno

  5. 29, styczeń, 2008 o godz. 19:29, Chłodny Żółw pisze:

    Kasiu, myślisz, ze słowa Grzesławka8 były skierowane do Ciebie i do mnie?
    Auuu… No nie wiem, ja może czasem zbyt drażniąco, szyderczo się zachowuję. Grzesławku, jeśli rzeczywiście, to wybacz. Obiecuję poprawę. Przynajmniej będę sie starał. Już od teraz. Pozdrawiam.

  6. 29, styczeń, 2008 o godz. 20:30, kasia pisze:

    A ja przestanę tu jęczeć ,lepiej czasami płakać do poduszk Nie , Żółwiu ,myślę że słowa Papieża podane przez Anne E są do Mnie i do Ciebie.

    Też, brałam udział w poprzednim roku w konkursie ,na stronę internetową .
    I zmielii mnie na strzępy,,czułam sie zdołowana,ale prowadzę dalej stronę,,
    Troszkę dowartościowania wszyscy potrzebujemy, a do takiego ubóstwa duchowego to nam trzeba jeszcze dorosnąć.

  7. 29, styczeń, 2008 o godz. 20:40, grzeslawek8 pisze:

    Żółwiu przepraszam ale nie miałem na myśli żadnej ;wycieczki; w twoją stronę ani do Kasi tak tylko miałem swojego doła i chciałem podzielić się swoją troską z Anną- pozdrawiam myślę że wygrasz.!

  8. 29, styczeń, 2008 o godz. 21:13, Chłodny Żółw pisze:

    Grzesławku8 Dzięki! Od razu lżej na duszy. Czasem człowiek komuś nadepnie na odcisk i nawet tego nie zauważy…

    Kasiu, takie doświadczenia, mimo, że krótkoterminowo dokuczliwe, są wzmacniające!

    Uśmiechnij się , wyprostuj się, słoneczko śpiewa i woła Cię :)
    Zawsze bardzo lubiłem tę piosenkę!

  9. 29, styczeń, 2008 o godz. 21:33, kasia pisze:

    Idę,plakać w poduszkę,
    pierwszy siwy włos znalazłam na glowie,
    chyba na Wielki Post będę miała dobre rekolkcje nad tym siwym włosem .

    Tak bardzo boję się starości,braku pewności,
    sprawności ,teraz czuję się pelna życia,ale tyle chorob widzę ,.

    Zawsze wydaje mi sie że im bardziej bedę aktywna,mądra,oczytana,tym więcej daje ludziom iBogu,,,,,,

    Straszną rolę ma się w życiu ,gdy się przegrywaz czasem.
    Ale najpierw zalapię się na pączka ,Grzeslaw i Ty Chłodny lubicie pączki ?

  10. 29, styczeń, 2008 o godz. 21:59, Chłodny Żółw pisze:

    Kasiu, wszystko ma swój czas. To tak jak z pączkami. Dobre są teraz, ale w wielkim poście już nie.

  11. 30, styczeń, 2008 o godz. 13:23, AnnaE pisze:

    Najpiękniejsze w takich tekstach jest to, że każdy w nich znajduje coś dla siebie. Ja też.
    I w takich momentach widzę sens cykliczności roku liturgicznego w Kościele katolickim.

    Oczekiwać, rodzić się, radować, kwitnąć, ale i cierpieć, umierać by zmartwychwstać. Karmić się Bożym Słowem i Ciałem, aby żyć wiecznie.

    Z tej perspektywy, Kasiu, starość nie ma żadnego znaczenia. Jest tylko kolejnym etapem życia człowieka i ma swoje uroki, jak każdy z pozostałych etapów.
    Wspaniałe.

  12. 30, styczeń, 2008 o godz. 18:50, AnnaE pisze:

    Ja też lubię pączki i chrust (faworki).
    :)

  13. 2, luty, 2008 o godz. 16:22, sonia pisze:

    AnnoE
    uruchomiłaś same piękne mysli,uczucia
    i wzruszenia……
    w każdym z nas poruszyłas jakąś iskierkę……
    zadumałam się nad TYM, co napisałas……
    piękne
    smutne i radosne,
    mądre i DOBRE…….
    ser dzięki
    ps
    za piękny OBRAZ,TEZ

    a faworki uwielbiam…………………………..

  14. 2, luty, 2008 o godz. 16:33, sonia pisze:

    “….jak w sobie wzbudzić radość…”?
    polecam piękną książeczkę,nieżyjacego
    już biskupa Jeża,
    zawsze uśmiechniętego,za co TAK bardzo kochał GO
    NASZ Papież,Jan Paweł II
    a piękne słowa oredzia obecnego Papieża…..
    naprawdę są ……”drogowskazem” na najbliższe
    tygodnie”
    AnnoE…..TEGO nam “trzeba było”…:-)))
    ….jeszcze pączki,faworki…a za chwilę sledzik
    i 100 lat dla JÓZEFA……
    niech
    nam długo żyje i razem z nami cieszy się TYM BLOGIEM
    do zobaczenia ….już w POSCIE

  15. 2, luty, 2008 o godz. 17:17, kasia pisze:

    i 100 lat dla JÓZEFA……

    kórego Józefa ?

  16. 2, luty, 2008 o godz. 20:20, AnnaE pisze:

    Dla wszystkich Józefów na świecie :D
    a dla naszego każdego Józefa w szczególności.
    Szczęść Boże.

  17. 3, luty, 2008 o godz. 9:39, kasia pisze:

    kórego Józefa ?

    oj , przepraszam za to pytanie ,nie wiedzialam że to było takie osobiste,

    ja czytam między wierszami i widzę że wy się tu wszyscy znacie,a ja nikogo taka z ulicy tu weszłam,już uciekam z tej stronki

    przepraszam

  18. 3, luty, 2008 o godz. 12:23, admin pisze:

    :-)
    Kasiu, zostań :-)

  19. 3, luty, 2008 o godz. 14:52, Chłodny Żółw pisze:

    Kasiu,
    “bez Ciebie jesień dogoni mnie na serca dnie”. Zostań :)

  20. 3, luty, 2008 o godz. 16:59, AnnaE pisze:

    Kasiu, no co ty :)
    Żółw ma rację. Jesteś z nami.

    To nie jest pytanie osobiste. Po prostu nie chcemy Józia wyręczać, a on jest skromny i pewnie dopiero w dniu imienin się ujawni.
    A na stronkę weszłaś w sposób przypadkowy, zupełnie jak każdy z nas.
    Admin poda jakąś okrągłą rocznicę i wtedy założymy nowy wątek pod tytułem:

    Jak trafiłam/em na tę stronkę :)

    Na pewno będzie ciekawie.

  21. 3, luty, 2008 o godz. 17:00, sonia pisze:

    Kasiu,a TY co…ąz wrociłam z DOMU,by CI powiedzieć
    jak POZOSTALI,bez Ciebie nie jesteśmy TACY SAMI….
    no
    dotarło przeurocza Kasiu…?

  22. 3, luty, 2008 o godz. 17:05, sonia pisze:

    Droga AnnoE,dzięki za POMOC,
    ja TAK już mam….zaznaczam,że TYLKO dla PRZYJACIÓL,inni są mi obojętni,
    lub jak NASZ ukochany Żółw zakładam skorupę…i TO bardzo twardą,
    ale NIGDY nie u WAS
    same USMIECHY dla każdego z osobna i WSZYSTKICH,RAZEM
    :-))))

  23. 3, luty, 2008 o godz. 17:11, sonia pisze:

    AnnoE
    popieram wątek,jak trafiłam na tę STRONKĘ….a dla ADmINKA,
    z gory ser podziękowania………..:-)))

  24. 4, luty, 2008 o godz. 11:04, kasia pisze:

    SORY ,JESZCZE RAZ SORY,babską ciekawość
    ,

    tyle ze po ostatmiej awarii na blogu,zadne hasło mi nie pasuje muszę się podłłączać pod wszystkich blogujących jak jakas sierota ,po Stalinie .

  25. 4, luty, 2008 o godz. 11:49, Chłodny Żółw pisze:

    Kasiu, no :) Bo już myślałem, że jesień w słonecznym lutym przyjdzie. Nosek do góry.

  26. 4, luty, 2008 o godz. 18:33, kasia pisze:

    Nawet na potrzeby tego bloga sprawdziłam jak ,się pisze “Moherowe”,

    aby ,godnie tu zasiadać,jesli naprawdę może to być , też moja Moherowa -stronka

  27. 5, luty, 2008 o godz. 9:40, AnnaE pisze:

    Kasiu, jeśli masz kłopoty, poproś admina, to pomoże ci “zainstalować się” u nas od nowa.
    W pisowni rzeczywiście zrobiłaś wielkie postępy. Nawet zastanawiałam się czy ktoś pod Ciebie się nie podszył :D
    Moje gratulacje, Kasiu.

  28. 5, luty, 2008 o godz. 10:07, kasia pisze:

    Nie ćwiczenie czyni mistrza ,a Żółw kochany był moim motorem,skoro razi mnie coś u innych, błędy TEŻ bo je widzę to muszę zaczynać od siebie,,

  29. 5, luty, 2008 o godz. 10:22, Chłodny Żółw pisze:

    Kasiu przyłączam się do gratulacji AnnyE!
    Czasem trzeba mieć twardą skorupę “dziś”, żeby “jutro” było łatwiej. Zawsze wolałem czytać Twoje opinie nawet z błędami ortograficznymi niż wiele, wiele innych ortograficznie bezbłędnych :)

  30. 5, luty, 2008 o godz. 10:33, kasia pisze:

    Ostatnio weszłam na ” Frondę ” , podobają mi się pewne ,teksty,ale ,które są twoje,
    Czy to też tajemnica jak z tym Józkiem.

  31. 5, luty, 2008 o godz. 10:54, Chłodny Żółw pisze:

    Kasiu tajemnicy Józka nie znam. Pewnie kiedyś AnnaE powie nam o kogo chodziło i dlaczego tajemnicą to było. Cierpliwie zaczekajmy.

    Moje są te z podpisem “Chłodny Żółw”. To mój jedyny nick. W dyskusjach trzymam się założenia, że prowokacyjne wyrażanie myśli mocniej “przymusza” do myślenia. Chyba czasem przesadzam w tych prowokacjach, czasem powinienem pisać bardziej na poważnie, czytelnie, bez dwuznaczności, podtekstów, różnych… chmmm… złośliwości… ale z reguły nie udaje mi się… Walczę z tym :)

  32. 5, luty, 2008 o godz. 13:46, kasia pisze:

    A jak,ktoś zupelnie zejdzie na manowce , po twoich tekstach ,to nic ,zawsze może wrócić .
    Kiedy podajesz ,cukierki czekoladowe z garści ,wtedy się topią , brudzą ręce , odpychają gdy je zapakujesz , lub podasz na talerzyku jest do przyjęcia. I jeszcze jedno bierze kto chce tak jak z treścią zawartą w twoich artykułach .

    A, tak naprawde, czemu tak się męczysz ? Warto iść taką trudna drogą,jeśli współcześni Ciebie nie docenią ,czy nie będziesz myslał że ,marnujesz życie zamiast , pisać ploty do tanich gazet ,podajesz do myślenia.
    Czasem ,budzsz niepokój w sumieniach ludzi , innych doprowadzasz do nerwicy.

    Chcesz zostać bezkrwawym męczennikiem ?
    Jutro popielec, w kościele przypomną nam kim jesteśmy ? “prochem Jesteś i …”
    Ale to, co nie jest prochem niech trwa.
    Niech prawda trwa , pisz Zółwiu,pisz nawet gdy prawda boli,ocenę tego zostawmy Bogu , i może historii .

  33. 5, luty, 2008 o godz. 14:48, Chłodny Żółw pisze:

    Kasiu, “śpiewam bo muszę”.
    Wcale mnie to nie męczy. Robię to głównie w ramach porządkowania własnych myśli. A prowokacje to dodatek. Skutek zapału badawczego. Najpierw kijem w mrowisko a potem stopniowe wyciąganie wniosków z przebiegu doświadczenia. Mam nadzieję, że jest chociaż w części tak jak sugerujesz. Jeśli dla kogokolwiek te teksty są użyteczne, to wyszczerbiony grzebień od czesania własnych myśli nie jest jedynym efektem tej pisaniny. Dziękuję :)

  34. 6, luty, 2008 o godz. 19:26, kasia pisze:

    Chłodny;

    Dla Ciiebie , znalazłłam tą mysl , przyjmnij ją dla siebie ;jesli Ci odpowiada ,a myslę że tak;

    ” Masz szczęście- jesteś człowiekiem. Róża jest piękna, ale nie wie dlaczego i dla kogo jest piękna. Michel Quoist,”

  35. 7, luty, 2008 o godz. 9:00, kasia pisze:

    http://kartki.chrzescijanin.pl/images/zycie/z005.jpg

  36. 7, luty, 2008 o godz. 10:04, Chłodny Żółw pisze:

    Ładne :) W takim razie i my nie chowajmy się pod łóżkiem.

  37. 7, luty, 2008 o godz. 12:01, kasia pisze:

    ‘Ładne W takim razie i my nie chowajmy się pod łóżkiem.”

    no to by bylo bardzo śmieszne z toba pod łożkiem

    http://www.kombinet.pl/~zorrro/pryjaciel/pethug2.jpg

  38. 7, luty, 2008 o godz. 13:36, Chłodny Żółw pisze:

    przecież to koty, a nie żółwie!

  39. 7, luty, 2008 o godz. 16:18, kasia pisze:

    Bo, naprawdę to ja wolę futerkowe

    Do tej pory to ja się żólwi bałam bo zimnem twarde skorupy i w dodatku łyse .

  40. 9, luty, 2008 o godz. 11:45, sonia pisze:

    Kasiu,żółwie są WSPANIAŁE….i nie
    prawdą jest
    że wolne….:)))

  41. 9, luty, 2008 o godz. 11:56, sonia pisze:

    Drogi Żółwiu
    wracając do prowokacji…

    w moich czasach
    nazywaliśmy TO burzą w szklance wody………,podobają mi się
    TWOJE prowokacje,bo zmuszają
    do myślenia i reakcji…….:-)))
    pięknie napisałes naszej Kasi,ze wolisz czytać Jej teksty z…..,
    niż te bezbłędne,ale bez treści….
    BRAWO ….-))))

    KOCHANI
    niegdyś pisałam bezbłednie,ale z biegiem czasu……
    następuje coś TAKIEGO
    jak” analfabetyzm wtórny”….nie mowiąc już o literówkach…
    a więc….ja TEZ uderzam się w piersi…..:-)))

  42. 9, luty, 2008 o godz. 11:58, sonia pisze:

    FRONDA
    byłam,widziałam,czytałam…..popieram
    i przesyłam serdeczne pozdr z drogi……..:-)))

  43. 9, luty, 2008 o godz. 12:06, sonia pisze:

    Kasiu
    wracając jeszcze DO znajomości,czy obecności
    na TYM forum….
    przysięgam,ze nie znam nikogo osobiście
    i znalazłam się TU przypadkiem…..
    ale jesli Przypadkiem ,rządzi LOS,

    TO nie jesteśmy TU” przypadkowo…..”
    widocznie TA wspaniała grupa ludzi
    została
    przyciągnięta przez jakiś
    magnez…..i DZIEKI Admin,ktory TĄ
    stroną się opiekuje……
    może bierzemy udział w jakiejs dobrej MISJI…?;-)))
    czy nie zastanawiałas się nieraz nad TYM….:-))))

  44. 9, luty, 2008 o godz. 12:18, kasia pisze:

    “a więc….ja TEZ uderzam się w piersi…..:-)))”

    W piersi czy, w klatkę piersiową ? :-) :-) :-)

    A ten , NASZ ŻOŁW ,to, się pisze przez duże; Ż, a ja pisałam o tym przez małe ż.

  45. 9, luty, 2008 o godz. 12:32, kasia pisze:

    “może bierzemy udział w jakiejs dobrej MISJI…?;-)))
    czy nie zastanawiałas się nieraz nad TYM….:-))))”

    Boję sie tak myśleć,
    lubię rozsiewać swiatło,mam w sobie tyle miłości że aż kipi to ją rozlewam , myślę że jednym końcem dotykam płaszcza Boga (bo tylko tyle mogę na razie) a drugim komuś chcę za rekę zlapać i Go z nim połączyć tyle ,że często mam takie pokusy,czasem w grzechy wpadam to znowu oschłosci , ciemności.
    Dlatego wtedy, bardzo szukam drugiego człowieka ,tak jak w Ogrójcu wszyscy spali ,tak czasami jestem samotna.
    Dlamnie ta polityka to ciemna magia , konstytucją moją są przykazania boże

  46. 9, luty, 2008 o godz. 12:34, Chłodny Żółw pisze:

    Soniu mimo wszystkich różnic myślimy podobnie. A znajomości “niewirtualne” ma tu chyba tylko Admin i AnnaE.
    Kasiu, nie stresuj się tym. Pisz jak Ci będzie wygodniej :) W końcu treść najważniejsza.

  47. 9, luty, 2008 o godz. 12:34, sonia pisze:

    Kasieńko
    ja w “piersi”, a ŻOLW
    obojętnie jak pisany i TAK wie,że jest….kochany….:-)))
    Kasiu
    teraz nasz żółw jest ….wyścigowy….:-))))
    pomożemy MU….?
    ser pozdrowienia

  48. 9, luty, 2008 o godz. 12:38, sonia pisze:

    Drogi Żółwiu
    oczywista,ze masz RACJĘ……
    ale proszę CIĘ ,wygraj w TYM wyścigu,już nie dla siebie,
    ale dla nas,czyli Ludzi podobnie myślących….:-))))

  49. 9, luty, 2008 o godz. 12:45, sonia pisze:

    do Zólwia i do Kasi
    ….przecież nie jesteśmy na onecie,gdzie TRESC
    nigdy nie była ważna,lecz Forma
    dlatego na przekór…”mlodym,dobrze wykształconym”nie/raz
    pisaliśmy ….WILKIEM….lub SALONEM Klamcow…………
    a był TAKI jeden,ktory systematycznie pisze pewne słowa
    ZAWSZE razem…:-)))

  50. 9, luty, 2008 o godz. 13:00, Chłodny Żółw pisze:

    Soniu dziękuję za wszystkie miłe słowa. Ten konkurs jest zabawą. Dzięki tej zabawie stwierdziłem jednak, że nawet internetowy świat pełen jest… “Mocherowych Beretów” w róznych odcieniach! Chodzi mi zarówno o blegerów jak i komentatorów. W wyniku konkursu mój blog został też zauważony przez “wielkich” wirtualnego swiata. O czym (nie do końca poważnie) już napisałem.
    Link do tego tekstu:
    http://chlodnyzolw.salon24.pl/59471,index.html

    Warto było zgłosić się do konkursu. Chocby w celach edukacyjnych!

  51. 9, luty, 2008 o godz. 15:05, sonia pisze:

    Warto było”
    naprawdę WARTO było …….:-)))podglądając S24,celowo się nie właczałam w dyskusję……
    ale za CIEBIE trzymałam kciuki….:-)))
    nie będę wymienała TYCH,ktorych czytałam,bo nie będę im
    “nabijała” procentów…..
    ale
    “trochę pokory wobec matematyki”……masz RACJĘ,niektorym się …by przydało…….:-)))

  52. 11, luty, 2008 o godz. 8:41, Chłodny Żółw pisze:

    Soniu,
    widzę, że jesteś w temacie :).
    Nie wiem dlaczego, ale tak właśnie często jest z “niewierzącymi”. Nie wierzą. Nawet w matematykę nie wierzą. Dlatego czasem bardzo trudno się dogadać ;)

    W konkursie jestem już na 5 miejscu.
    Do Czytelników skierowałem taki oto list:

    Drodzy Czytelnicy… Do boju!!!
    ——————————————————————————–

    Drodzy Czytelnicy “Żółwiowiska”,

    Jak pewnie zdążyliście zauważyć, mój blog został zgłoszony do konkursu “Blog Roku 2007″ w kategorii “Polityka”.

    W eliminacjach, które skończyły się 29 stycznia “Żółwiowisko” zajęło 11 miejsce zdobywając 144 głosy.

    Przed nami ostatni tydzień konkursowej zabawy. Finał: 19.02.2008, o godz. 12.00.

    Do tego czasu można jeszcze głosować wysyłając SMS

    o treści: c00126

    na numer: 71222

    Kto jeszcze nie głosował jest w sytuacji najlepszej :) Ciągle może to zrobić! Kto głosował tylko w eliminacjach, może z tego samego numeru zagłosować ponownie (znów tylko jeden raz). Kto już zagłosował w rozgrywce finałowej, powinien poszukać nowych, zaprzyjaźnionych telefonów, aby dorzucic kolejny głos :)

    Dziękuję!

    Czy warto było zgłosić się do konkursu? Według mnie tak. Choćby po to, aby przeczytać poirytowane pytania: “a kto to jest chłodny żółw?”

    Pozdrawiam.
    Chłodny Żółw

    PS Na deser parę linków do “wyników na żywo”.

    Zmiana wyników (co godzinę)
    http://juljas.net/s24/b2007/e3zmiany.html

    Nowinka: tu można na mnie zagłosować na Blogbox
    http://www.blogbox.com.pl/show/suggested/272

  53. 21, luty, 2008 o godz. 15:53, sonia pisze:

    brawo drogi Chłodny Żólwiu….:-))))
    dla nas WŁASNIE ….wygrałeś….wystarczy zerknąć na czołówkę…..
    jeszcze raz BRAWO….:-)))
    jestem przekonana,ze
    TERAZ już nie będą pytać ….A kto to jest Chłodny Żółw……
    jesteś ROZPOZNAWALNY……DLATEGO WARTO było
    wziąć udział w tej zabawie….dzięki temu wielu ludzi
    bedzie czytało TWOJE artykuły….a piszesz bardzo ciekawie….,
    powodzenia w dalszym trudzie……….,
    a przy okazji dzięki TOBIE,my TEZ przeżyliśmy dreszcz emocji,
    było naprawdę sympatycznie…..i napewno nie żal CI…”.galii”

  54. 12, marzec, 2008 o godz. 22:51, AnnaE pisze:

    Jest mi bardzo smutno.
    Cóż warte są wszystkie piękne słowa, jeśli w momencie próby poodwracamy się od siebie?
    Szukam bloga Kasi - nie ma!
    Sonia - przepadła bez słowa.
    A wydawało mi się, że potrafimy wznieść się ponad nasze słabości. Przynajmniej w okresie Wielkiego Postu.
    No i że coś z tego lotu w nas zostanie na zawsze.
    Kasiu i Soniu.
    Czekam na Was :(

  55. 29, marzec, 2008 o godz. 18:32, sonia pisze:

    Droga AnnoE jesteśmy,
    mowiłam,ze Kasia wroci,a DLACZEGO?
    bo jesteśmy sobie potrzebne…..mnie zmogła choroba,
    a ponieważ w domu,w sposob świadomy nie mamy internetu,starałam
    się chociaż na moment wpadać do …..mojego drugiego Domu,czyli
    do WAS…..bardzo zaniepokoiłam się
    TOBą,AnnoE dbaj o siebie,TWOJA heroiczna walka o młode matki,
    jest piękna,niech Cię Bog i Jego Matka ochraniają i dodają sił…..:-))))

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Podgląd komentarza:

 

styczeń 2008
P W Ś C P S N
« grudnia   lutego »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Wasze komentarze