kiedy umrę kochanie
gdy się ze słońcem rozstanę
i będę długim przedmiotem raczej smutnym
czy mnie wtedy przygarniesz
ramionami ogarniesz
i naprawisz co popsuł los okrutny
często myślę o tobie
często piszę do ciebie
głupie listy - w nich miłość i uśmiech
potem w piecu je chowam
płomień skacze po słowach
nim spokojnie w popiele nie uśnie
patrząc w płomień kochanie
myślę - co też się stanie
z moim sercem miłości głodnym
a ty nie pozwól przecież
żebym umarła w świecie
który ciemny jest i który chłodny
Halina Poświatowska
Kiedy umrę kochanie…
~ 17 marca 2008 ~
1,168 czytań
Napisane przez: Kasia
Kategoria: Kasia
świadectwa
Żydzi
życie
aborcja
Anna Machowska
czystość
demokracja
dzieci
dziennikarze
edukacja
eutanazja
historia
masoneria
media
miłość
modlitwa
obyczaje
Pawlak
PIS
PO
poezja
politycy
polityka
Polska
pomoc
prawo
Premier
Putin
rodzina
Rosja
rząd
Sejm
Sikorski
spisek
terroryzm
traktat
Tusk
TVN
TVP
UE
USA
Wałęsa
wiara
wychowanie
zdrowie


Komentarze: 3 do “Kiedy umrę kochanie…”
Zostaw komentarz