~ 9 maja 2008 ~



tak - mi się miłośnie zrobiło po tych … wierszach AsiM, a co mnie to już po dwudziestu latach małżeństwa to już nie wolno? (mąż wraca wieczorem , a ja taka już nastrojona. No to jako upust wkleję tu troszkę gorącego żaru ŻÓŁWIU OBŁÓŻ się lodem gdy tu będziesz wchodził)
Kochana moja, jesteś…
…moim słonecznym niebem,
moim powszednim chlebem,
mojego łoża panią,
bezpieczną przystanią,
najsłodszym podarunkiem,
dobrego humoru warunkiem,
lekarstwem na stres
aż po dni kres,
jesteś radości tworzeniem
i jedynym przeznaczeniem,
dniem i nocą
służysz pomocą,
serca jesteś uzdrowicielką,
na zawsze pocieszycielką,
orzeźwieniem wiosennym,
klejnotem bezcennym,
mojej modlitwy wysłuchaniem,
serca i duszy szeptaniem,
mojego życia zachwytem,
całą prawdą, a nie mitem,
kolorowa jak karuzela,
wesoła jak w dzień wesela,
jesteś słońcem po burzy,
pilnujesz, bym się nie zachmurzył,
piękne masz dłonie,
z tobą mogę kraść konie,
jesteś moją witaminą,
której pragnę, dziewczyną,
jesteś moją wybranką,
gorącą kochanką,
źródłem uśmiechu,
powodem każdego oddechu,
moim “zawsze i wszędzie”,
ogniem, który zawsze będzie,
partnerką duszy,
pogromczynią katuszy,
moją pierwszą i ostatnią
zaufaną duszą bratnią,
zmysłem i poczuciem,
i najgorętszym uczuciem,
i tak bardzo dobrze mi,
że tak chcę aż po kres moich dni.
To tak na wszelki wypadek, gdybyś o tym nie wiedziała.
David L. Weatherford
♣
Kochać to nie znaczy…
Kochać to nie znaczy
przeżywać gwałtowne porywy,
stany ekstatyczne i szalone namiętności
- choć i to, oczywiście, się liczy
- kochać to przede wszystkim być
ciągle uważnym na rzeczy i istoty:
wymyślać tysiąc delikatności.
Miłość miniaturyzuje się,
schodzi do rzeczy drobnych.
Powoli odkrywa się, że w miłości nie można:
ani zmuszać, ani rządzić, ani niszczyć tego,
co ona stworzyła, ani niszczyć darów,
które ona przyniosła, ani kochać kogoś,
kogo się boimy.
Blaise Pascal
♣
O miłości
Bo miłość mój drogi to:
To chcieć czynić drugiego wolnym, a nie uwodzić go,
to uwolnić go z jego więzów, jeśli pozostawał więźniem,
Aby on także mógł powiedzieć: “kocham ciebie”,
nie będąc do tego zmuszonym nieposkromionymi pragnieniami.
Kochać to wejść do drugiego, jeśli otwiera tobie
bramy swego tajemniczego ogrodu, po drugiej
stronie okrężnych dróg, kwiatów i owoców
zrywanych na skarpie,
Tam, gdzie zadziwiony potrafisz wyksztusić: to
“ty”, moje kochanie, ty jesteś moją jedyną…
Kochać to chcieć ze wszystkich sił dobra drugiej
osoby nawet z pominięciem siebie, to czynić
wszystko, by ona wzrastała i rozwijała się
Stając się z każdym dniem człowiekiem jakim
być powinna a nie takim, jakiego chciałbyś ukształtować
według swoich marzeń.
Kochać to ofiarować swoje ciało, a nie zabierać
ciała drugiej osoby, lecz przyjąć je gdy daje siebie,
To skoncentrować siebie i wzbogacić, aby
ofiarować ukochanej całe swoje życie skupione w
ramionach twojego “ja”, co znaczy więcej niż
tysiące pieszczot i szalonych uścisków,
Kochać to ofiarować siebie drugiej osobie, nawet
jeśli ona przez moment się wzbrania
To dawać nie licząc tego, co inny ci daje,
płacąc bardzo drogo, nie domagając się zwrotu.
Największa miłość wreszcie to przebaczyć, gdy
ukochana niestety odchodzi, usiłując oddać
innym to, co przyrzekła tobie.
Kochać to zastawić stół, aby przy nim zasiadł twój
gość i nie sądzić, że możesz obejść się bez niego,
Ponieważ pozbawiony żywności, jaką on ci przynosi,
na twoje świąteczne przyjęcie nie postawisz
dań królewskich lecz tylko suchy chleb biedaka.
Kochać to wierzyć drugiej osobie i ufać jej,
wierzyć w jej ukryte siły, w życie które posiada,
jakiekolwiek byłyby kamienie do usunięcia dla
wyrównania drogi.
To zdecydować się rozsądnie i odważnie wyruszyć na
drogi czasu, nie na sto, tysiąc czy dziesięć
tysięcy dni, ale na pielgrzymkę, która się nie skończy,
bo jest pielgrzymką, która trwać będzie ZAWSZE.
Powinienem ci to powiedzieć, aby oczyścić twe
marzenia, że kochać to zgodzić się na cierpienie,
śmierć sobie samemu, aby żyć i ożywiać,
Ponieważ tylko ten, kto może bez bólu zapomnieć
o sobie dla drugiego, może wyrzec się życia dla
siebie tak, żeby nie umarło w nim cokolwiek z niego.
Kochać wreszcie to jest to wszystko, o czym
powiedziano i jeszcze więcej,
Bo kochać to otworzyć się na nieskończoną MIŁOŚĆ,
to pozwolić się kochać, być przejrzystym
wobec tej MIŁOŚCI, która zawszę w porę.
To jest, o wzniosła Przygodo, pozwolić Bogu
kochać tego, którego ty w sposób wolny
decydujesz się kochać!
Michael Quist
♣
Cieszę się…
… bo dwoje zakochanych ludzi
jest wspaniałym dowodem na to,
że całość może być doskonalsza,
niż jej poszczególne części.
Sam człowiek czuje się zagubiony;
przy drugim człowieku czuje,
że jego życie może być wypełnione
pokojem, czułością i radością.
Maroon Garrety
=================
122 czytań
Napisane przez: Kasia
Kategoria: Kasia
Komentarze: 14 do “tak - mi się miłośnie zrobiło po tych …”
Zostaw komentarz