
Umilkły karły i karlęta,
milczenie karłów syczy w ciszy,
chcą Cię zapomnieć, nie pamiętać,
lecz naród słyszy… Ciebie słyszy!
Tam rządziciele na obroży
obżarci pychą bezrozumia…
Choć dziś do grobu Cię położą,
To Tyś nie umarł, Tyś nie umarł!
Naród sierocy przy Twym grobie,
modlitwa ułożona z łez,
a karły zmilczeć chcą o Tobie!
- Nie było go! Non est! Non est!
Umilkły karły – dusza krzyczy,
za jej wołaniem naród rusza
za tę niepamięć ich rozliczy…
myśl Krąpca, Skargi i Hozjusza!
Z Tobą różaniec spracowany,
Maj taki smutny - jak zielony!
Tam w niebie uśmiech Marii Panny:
- Odpoczniesz synku utrudzony!
* * *
Ja zapamiętam Twoje słowa,
zamknięte we mnie z trumny wiekiem,
że: „- trzeba kochać i pracować,
a nade wszystko być… człowiekiem!
14.05.2008 r.
Lusia Ogińska


Komentarze: 10 do “Krąpiec”
Zostaw komentarz