Jakiego niedowiarka najłatwiej nawrócić


A takie mam pytanie
i chcę się pokłócić
jakiego niedowiarka
najłatwiej nawrócić?

Czy takiego co Pisma
litery studiował
i teraz tu wywleka
co inny nie schował

i wydarte z kontekstu
sadzi gładkie zdania
z pychą zbratany, braciom
swym usta zasłania

Czy też racjonalistę
co w szkiełko i oko,
rozum, empirię, atom
uwierzył głęboko

tak, że na stosy gotów
posłać niedowiarków
za niepochylanie
przed nauką karków

A może tego który
życiem urażony
ma pretensje do Boga
że był urodzony

i krzywd tyle doświadczył
bo mu nigdy nie dał
tego co mają inni,
zbędną duszę sprzedał

Kremówkowy katolik
co słodkie wyjada
te bolesne omija
frazesami gada

pochody, flagi, śpiewy
tańce i wybryki
zabawa, tolerancja
furda encykliki

Agnostyk ale taki
co od czwórki w górę
przykazania szanuje
taką ma naturę

Nieba nie ma a nawet
jeżeli jest, to czemu
zabronić mają wejścia
komuś tak dobremu?

Katolik papierowy
taki co do Boga
kiedy chrzest, bierzmowanie
jeszcze kiedy trwoga

bliski śmierci lub dziecko
do komunii trzeba
przed śmiercią akt strzelisty
i prosto do Nieba

Czy też tego co w grzechu
rynsztoku już tonie
choć po szyję zanurzon
to wyciąga dłonie

łaski prosząc, modlitwy
cóż, że złymi słowy?
takiemu nam nie wolno
odmówić rozmowy.

Naprawdę nie przystoi
minąć nam nikogo
kto uląkłszy się cierni
łatwą idzie drogą.

Shork, Forum Frondy

193 czytań

Napisane przez: AnnaE


Czytaj pokrewne:

*** Miłość ***

*** Wiersz dla oczekiwanej ***

Kropla

Poranna pieśń

Przemijanie








Komentarze: 17 do “Jakiego niedowiarka najłatwiej nawrócić”

  1. 22, lipiec, 2008 o godz. 15:41, Kasia pisze:

    AnnnE pisze;
    “Naprawdę nie przystoi
    minąć nam nikogo
    kto uląkłszy się cierni
    łatwą idzie .”

    i naprawdę nie da się łatwą drogą?
    na około,
    przez mostek, ,
    albo na na czyiś plecach,
    żeby tamtego aż wygieło z bólu,
    A,ja bez wysiłku, w pięknej sukience,dopiero kupionej,
    byc może za drogiej,
    można było komuś na chleb dac,
    prosto z wczasów, na koszt podatnika,
    niby załatwia się sprawy innych,
    ale naprawdę to udaję,
    że coś robię,
    uśmiecham się do kamer,
    obiecuję poprawę.
    nigdy słowa nie dotrzymuję
    oni to już znają,

    ale głupcy ciągle ufają
    nabierają,,,,
    tak, starzy wyjadacze , pospólstwo dymają,
    jeszcze na koniec,
    medalami obwieszeni , do nieba zaproszeni , idą śmiało .
    w końcu zawsze im się UDAWAŁO.

  2. 22, lipiec, 2008 o godz. 16:16, Sonia pisze:

    ……
    w koncu zawsze im się Udawało….
    Dokładnie TAK

  3. 25, lipiec, 2008 o godz. 2:01, AnnaE pisze:

    Tak, Kasiu.
    Trudna ta nasza wiara.

  4. 25, lipiec, 2008 o godz. 14:20, Kasia pisze:

    wszyscy w pewny stopniu potrzebujemy siebie nawzajem,
    w tej wędrówce dobrze że spotkałam Was ,jakoś łatwiej się czasem oprzeć o czyjeś ramię.

  5. 25, lipiec, 2008 o godz. 14:43, Sonia pisze:

    Kasieńko
    my TEZ,jak że często TY wspierasz nas……..:-)

  6. 25, lipiec, 2008 o godz. 14:47, Sonia pisze:

    a TY AnnoE,
    Twoja anielska cierpliwość i żelazna konsekwencja
    czyni TRUDNE tematy ……łatwiejszymi…:-)
    mam nadzieję,
    że wielkie wsparcie i duchowe i moralne jakiego udzielacie
    młodziutkim Dziewczętom
    czyni Naszą Wiarę łatwiejszą……………
    a więc
    ….tylko pod prąd,nigdy z prądem…:-)

  7. 25, lipiec, 2008 o godz. 15:02, Kasia pisze:

    pod prąd ,pod prąd
    byle by nie na wędkę.
    bo nie jeden na świeżą rybkę ma chętkę
    Wałęsa na wędkę, na łapał już ludzi setkę

    Donek na Irlandkę
    złapał nawet młodych magistrów,
    A Lepper potrzebuje do buraków
    młode kobiety sex ,albo grace,

  8. 25, lipiec, 2008 o godz. 15:06, Sonia pisze:

    Kasiu
    jesteś nieoceniona…..
    ale na wedkę
    TO za chwilę bedę ja łapała….ale chyba żaby….
    luneło jak z wiadra,nawet donek nie POmoże….
    jak TO mowi pewien KTOŚ…siekiery
    lecą z nieba….a ryby zaraz będą płynąć …ale POD
    Prąd..;_)
    ciemności….wręcz egipskie….czy TO już wracają
    ci co w cuda donkowe uwierzyli…?

  9. 25, lipiec, 2008 o godz. 15:49, Kasia pisze:

    No to żabie udka, możesz zamiast kaszy raz ugotować
    poczuje się pan Zanurzony jak Francuz,
    byle nie ze starej żaby.
    Od razu zmontuje Ci jakiś rower ,
    a możne nawet hulajnogę kto wie.
    W razie czego to nie ja.

  10. 25, lipiec, 2008 o godz. 16:46, Sonia pisze:

    no,no….
    tylko nie hulaj….nogę,bo się jescze zbiesi i CO..?

  11. 27, lipiec, 2008 o godz. 21:41, Kasia pisze:

    ” Kaczory jedno zrobili dobrze, pogonili kota łapówkarzom, stawiając ich pod pręgierzem!
    Dla mnie łapówy, nigdy nie stanowiły problemu, bo ich nie brałem. Moi koledzy, którzy żyli często z nich, mają teraz naprawdę ciężki los:-)
    Sytuacja jest podobna do takiej- gdyby złodziejowi z dnia na dzień, zakazano kraść, oszustowi oszukiwać, a prostytutce kazano wstąpić do zakonu i poświęcić się kontemplacjom. Porównania są być może drastyczne, ale adekwatne pod jednym względem - skoro żyło się niemoralnie, jak przeobrazić się, nie z przekonania , ale ze strachu?
    Ja osobiście nie wierzę, w takie cuda! Co trzeba w takim razie uczynić, aby zapewnić dobre samopoczucie, komfort psychiczny, tym - pod pręgierzem ? Przeprowadzić rachunek sumienia, podpowiedziałoby niejedno z Was!
    Też tak uważam, ale czy tylko?!myślę, że ci nieprzyzwoicie bogaci nie będą mieć łatwej drogi do Królestwa Niebieskiego i że z tym uchem igielnym to najprawdziwsza prawda – to już inna mentalność, inny sposób patrzenia na życie, inny sposób przeżywania różnych rzeczy, itp. Myślę, że nie mają zbyt dużo czasu na zastanawianie się nad duchowymi aspektami życia, skoro nie mają nawet czasu na własny odpoczynek, bo muszą przecież pilnować tych swoich wielkich biznesów przynoszących krociowe zyski”

    Wojciech Cejrowski

  12. 27, lipiec, 2008 o godz. 21:42, Kasia pisze:

    Niestety, z autopsji znam tych „nawróconych”. Oczywiście nawrócili się ze strachu i na chwilę. Czekają przyczajeni na lepsze czasy a gdy tylko one nadejdą, uderzą ze zdwojoną siłą. Przykładem niech choćby będą ludzie, którzy mieli dużo (złego) do powiedzenia za nie tak znowu odległych czasów L. Millera. Za Kaczyńskich nagle zmienili się stając się bardzo porządnymi, sprawiedliwymi, uczciwymi, itd. Istny cud!
    Ostatnio czytam, że A. Kwaśniewski zaczyna się odchudzać, co może oznaczać tylko jedno: wraca do polityki! A cóż robią ci nawróceni? Zaczynają wychodzić z dziur ich prawdziwe wredne natury. Pomału szykują się do ataku…
    Lekarz-łapówkarz, który brał i teraz trzęsie się ze strachu, będzie teraz przykładnym, uczciwym lekarzem głośno piętnującym łapówkarstwo, a jakże. Ale przy najbliższych wyborach pobiegnie głosować na tych polityków, którzy po swojej wygranej nie będą zawracać sobie głowy jakimiś łapówkami, bo ważniejsze będzie znalezienie dla siebie lub rodziny intratnych stanowisk, na przykład.
    Najbardziej wierzę w nawrócenie prostytutki. No chyba, że się zestarzała, zbrzydła, zwiędła i „nawrócenie” było nieuniknione.

    Po pierwsze do Doka…wiesz już dlaczego Kaczyniacy są tak znienawidzeni i przez polityków i przez różnego rodzaju biznesmenów oraz przez prostych złodziei,którzy z budowy chcą ściągnąć worek cementu…zgadza się, są niewygodni

  13. 27, lipiec, 2008 o godz. 21:43, Kasia pisze:

    Jakie bezczynnie? :) Ja tam jestem przekonana, że szczera modlitwa potrafi takie cuda zdziałać, mamy tylko problem z modlącymi się odpowiednio i księżmi i świeckimi.
    Jeśli “branżowi” księża mają pomóc choćby garstce ludzi, to ich praca mam sens. Jestem jednak przekonana, że całokształtu to nie zmieni, bo większy problem jest w słuchających kazania niż je głoszących.

    Możemy próbować różnych metod dotarcia do ludzi, ale nie zrzucajmy na te metody całej odpowiedzialności za efekt działań księży. Bo istota “efektywności” kazań to łaska Ducha Św - dla księdza też, ale głównie łaska jest potrzebna słuchaczom. Bez tego nawet najpiękniejsze kazanie najbardziej “ubranżowionego” ;) księdza nie trafi ” w sam środek duszy” :)

    ender
    Wtorek, 07.08.2007 13:47 (9

  14. 27, lipiec, 2008 o godz. 21:44, Kasia pisze:

    Całkiem poważnie Ci odpowiadając powiem, że w odnowie moralnej widzę ogromną rolę Kościoła. Dlaczego nasze kościoły są dzisiaj takie puste? Czyżby nowymi bożkami stały się TV i komputery? Czyżby parafianie robili w tym czasie zakupy w licznych centrach handlowych? Myślę, że to nie o to chodzi.
    Tydzień temu pojechałam z pielgrzymką do jednych z magicznych miejsc w naszym kraju, gdzie ksiądz miał piękne kazanie, które trafiało w sam środek duszy.
    Z jednej strony niewielu księży posiada taki dar „rządu dusz”, z drugiej strony parafianie stali się jacyś tacy „ociężali” (niby są w kościele a jakby ich nie było) a przecież cały w tym ambaras, aby obie strony na raz chciały zrobić coś pożytecznego dla siebie.
    Nie wyobrażam sobie odnowienia moralnego bez Kościoła a także nie widzę odnowienia moralnego bez Kaczyńskich. Życie pokazuje, że „kaczorowych cudów” jest całkiem sporo. Gdyby porządzili trochę dłużej, to cuda te miałyby szansę stać się powszechnie obowiązującymi standardami…

    Sara
    Wtorek, 07.08.2007 07:03 (3)

  15. 27, lipiec, 2008 o godz. 21:44, Kasia pisze:

    Sara (12) - masz rację, dziś mało kto uczy się modlitwy w domu. Ale pamiętajmy, że z takich właśnie domów pochodzą nasi księża. Owszem, uczą potem w seminarium, ale to i tak nie jest już to, gdyby byli wcześniej przygotowani przez rodziców. Dlatego moim zdaniem będzie coraz mniej kapłanów choć trochę podobnych do JPII. Również dlatego, że świeccy nie są świadomi, że oni również odpowiadają za jakość swoich księży.

    Według mnie na kształt dzisiejszego i przyszłego KK wpływ mają nie tylko duchowni, ale również świeccy. Obie te grupy wpływają na siebie nawzajem i wspólnie decydują o jakości naszej wiary, dlatego też trudno zwalać odpowiedzialność tylko na jedną z nich.

  16. 27, lipiec, 2008 o godz. 21:56, Kasia pisze:

    Piotr Fronczewski na pogrzebie Gustawa Holoubka Widzieliście?
    Warto…
    http://www.youtube.com/watch?v=9X5vSmlcpYQ

  17. 28, lipiec, 2008 o godz. 11:45, Sonia pisze:

    witajcie :-)
    z wielką uwagą przeczytałam Te nocne Polaków rozmowy…
    i przyznam
    że Cię Kasiu na nowo odkrywam……i Wojtek Cejrowski
    i celne spojrzenie na łapówkarstwo i cynizm poltyczny….
    no,no……Kasieńko….TO jest TO
    a wracając do treści kazan….TO zgadzam się,ze żadne kazanie
    nie naprawi cynicznego polityka,lub zwykłego złodzieja…..
    Człowiek MUSI chcieć….się poprawić……i wtedy można mu pomóc
    pozdr z rozpalonego do białosci śląska

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Podgląd komentarza:

 

lipiec 2008
P W Ś C P S N
« czerwca   sierpnia »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Wasze komentarze