Sekty ciągle groźne


————

Współczesny świat “atakowany” jest na różne sposoby propozycjami wielorakich sekt i grup wyznaniowych, odwołujących się do najróżniejszych koncepcji Bóstwa, a próbujących znaleźć grunt dla swego rozwoju w społeczeństwach dotąd chrześcijańskich. Przykładem dynamicznego rozwoju sekt może być również Polska.

Istnieje na jej terenie bardzo dużo sekt o różnorodnej ideologii. Pośród ich mnogości można wymienić:

1. Sekty millenarystyczne - oczekujące końca świata i tysiącletniego królestwa. Wychodzą najczęściej od dosłownego rozumienia fragmentu Apokalipsy św. Jana (Ap 20, 4), a niektóre współczesne katastrofy (bomba atomowa, głód, zanieczyszczenie środowiska) tłumaczą jako znaki zwiastujące wypełnienie się przepowiedni.


2. Sekty o inspiracji mądrościowej Dalekiego Wschodu - będące bardzo ważnym elementem New Age. Wśród nich z hinduizmem związany jest m.in. Ruch Świadomości Baba Ji.

3. Sekty o inspiracji mądrościowej zachodniej - w tym ruchy reprezentujące “nową religijność”, jak: gnoza, antropozofia, astrologia, okultyzm, teozofia czy satanizm;

4. Sekty odwołujące się do “nowego mesjasza” i “nowego objawienia”, jak np. Maryjne Dzieło Pokuty.

Sekty charakteryzuje to, iż:

- zmartwychwstały Chrystus nie stanowi centrum ich wiary;
- często dosłownie (bez wzięcia pod uwagę rodzaju literackiego i kontekstu) pojmują Pismo Święte;
- panuje wśród jej członków przekonanie o absolutnym złu świata (nie należy go przetwarzać przy pomocy jakiejkolwiek działalności politycznej, lecz “uciec” przed światem w grupę);
- stosowane są specyficzne metody propagandy - odcięcie członków od komunikacji ze światem zewnętrznym; długie i częste sesje indoktrynacji za pomocą powtarzanych słów, gestów i śpiewów; “aktywizm� pozbawiający czasu na wolną refleksję; częste i długie posty, zmiana sposobu odżywiania (wegetarianizm), skracanie snu, w celu osłabienia człowieka i pozbawienia go zdolności do prawidłowych reakcji i realnego myślenia; rozbudzanie lęku związanego z ewentualnym opuszczeniem grupy, np. straszenie obłędem, śmiercią ich samych lub bliskich; oszustwo jako taktyka w uprawianiu “apostolstwa” i zyskiwaniu nowych członków sekty - zatajanie “całej prawdy”, niezapoznawanie z intencjami podejmowanych akcji, np. kwestowania ulicznego, zbierania podpisów itp.; zniesławianie “przeciwników”, przeprowadzanie kampanii oczerniającej, niszczącej dobrą reputację pewnych osób.

Scjentologia

Oprócz szkodliwości psychicznej sekt, należy zwrócić także uwagę na ich szkodliwość fizyczną. O metodach walki sekt z otoczeniem, a zwłaszcza z przeciwnikami, najlepiej świadczy istrukcja, która obowiązywała w Kościele Scjentologii: “Udać wypadek samochodowy w stosunku do pieszego. Złożyć fałszywe zeznanie pod przysięgą w sądzie, żeby unieszkodliwić lub zdyskredytować nieprzyjaciela. Udawać wroga scjentologii, by zyskać informacje o agentach, których należy zniszczyć. Instalować podsłuchy telefoniczne i mikrofony. Rozpowszechniać oszczercze anonimy.

Dokonać porwania krytycznego nieprzyjaciela. Przypisywać skandaliczne praktyki seksualne krytykom i wrogom”.

Scjentologia (”nauka o wiedzy”) jest ruchem i organizacją ekonomiczną, którą łączy w sobie elementy religii azjatyckich (reinkarnacja), magii, medycyny i psychologii. Twierdzi np., że osobowość składa się ze “skupiska tetanów”, czyli duchów wygnanych niegdyś z galaktyki przez okrutnego władcę Xenu. Jej założyciel, L. R. Hubbard (zm. 1986 r.), sformułował podstawową zasadę słowami: “Róbcie pieniądze. Wykorzystujcie innych ludzi i nie przebierajcie w środkach”.

Kościoły a sekty

Szkodliwość sekt zmusza wszystkich, troszczących się o wychowanie dzieci i młodzieży, do podjęcia wszelkich środków ostrożności i przeciwdziałania im. Watykański dokument na temat sekt, opublikowany w maju 1986 r., kończy się stwierdzeniem: “Nie możemy być naiwnie pojednawczy. Zbadaliśmy działalność sekt w stopniu wystarczającym, aby móc stwierdzić, że postawy i metody działania niektórych z nich są w stanie zniszczyć osobowość, deorganizować rodziny i społeczeństwa i że ich nauczanie daleko odbiega od nauczania Chrystusa i Kościoła”. W ogłoszonym 8 VI 1993 r. przez Stolicę Apostolską “Dyrektorium Ekumenicznym”, z grona jego adresatów wyłącza się wyraźnie sekty i nowe ruchy religijne. Nie przewiduje więc ono regulowania wzajemnych stosunków między Kościołem katolickim a sektami.

W świetle prawa

Według prawa państwowego w państwie demokratycznym nikt nie może zabronić dorosłemu człowiekowi przystąpić się do sekty, o ile nie narusza ona prawa obowiązującego w danym kraju i nie pociąga za sobą zamachu na wolność jednostki. Powstające stowarzyszenia dla obrony przed sektami mogą więc wziąć pod opiekę jedynie zagrożone, zwerbowane przez sekty dzieci. A sekty chętnie i szeroko korzystają z praw, które im przysługują w wolnych krajach: otwierają żłobki, szkoły, centra lecznicze dla narkomanów, centra kształcenia kadr, stają się legalnie działającymi stowarzyszeniami o celach wychowawczych, humanitarnych lub społecznych.

Dla wierzących, drogowskazem w obronie przed sekciarskimi nowinkami i przestrogą są słowa św. Pawła: “Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze raz mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście - niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 6 - 9).

ks. Andrzej Zwoliński

158 czytań

Napisane przez: Kasia









Komentarze: 28 do “Sekty ciągle groźne”

  1. 27, sierpień, 2008 o godz. 13:34, Mieciu pisze:

    Coś na odstresowanie: http://stonogra.pl/index.php?cat=game&game=38 Jaja na wiejskiej ;)

  2. 27, sierpień, 2008 o godz. 15:09, Sonia pisze:

    SUPER
    Kasieńko,TO jest extra………….:-)
    jak wygram w totka,to sobię kupię laptopa….i czekając w kolejce na “innej” wiejskiej…..przecwiczę….:-)
    Kasiu zajrzałam na Brzozową,…..i błękit nieba ,chmurki jak dymki
    TO jest dopiero ODSTRESOWANIE…:-)))

  3. 27, sierpień, 2008 o godz. 15:12, Sonia pisze:

    przepraszam Miecia
    to też dla Niego…..;)człowiek wiekowy i nie te okulary,więc wybacz:-)

  4. 27, sierpień, 2008 o godz. 15:24, Sonia pisze:

    Kasiu droga
    jak widzisz od stania w kolejce za dowodem osobistym,zupełnie
    straciłam wzrok……….ale wracając
    do sekt
    jest TO bardzo niebezpieczne zjawisko,któremu ulega wielu ludzi
    i nie tylko młodych,…..wszelkie “dziwne” kursy i ich propagatorzy,
    pod tytułem: pieniadze ,które CI się należą…i SUKCES,bo jesteś tego WART….robią ostatnio wielką KARIERE……SAMA obserwowałam
    ludzi po takich “treningach umysłu”…..wyścig szczurów TO przy TYM wszystkim nic…ale wszelkiego typu techniki manipulacyjne….TO już zaczyna być GROŻNE….bo ludzie..zaczynają TO ćwiczyć na kolegach,na rodzinie….
    świetnie pisze o tym pan Robert Tekieli,który bardzo naraził się pewnemu guru
    z pewnej sekty…………..
    a WIEC
    UWAGA na Sekty tak w przypadku młodych jak i TYCH dorosłych,szczegolnie mających jakieś znaczenie w swoim środowisku
    “budowanie cech lidera” może się żle skonczyć i dla samego “lidera”
    jak i dla jego otoczenia….kesz,kesz

  5. 31, sierpień, 2008 o godz. 8:08, boguslaw pisze:

    ŚRODKI MASOWEGO RAŻENIA

    „Wiara rodzi się z tego, co się słyszy” - przypomina św. Paweł w Listach do Rzymian ( Rz 10,17). Odnosząc się do tych słów można dopowiedzieć: że wiara rodzi się także z tego co się słucha, ogląda i czyta. Powszechna dostępność radia, telewizji a ostatnio internetu, możliwość czytania gazet i czasopism sprawia, że każdy może sobie coś wybrać wedle gustu, oczekiwań i upodobań. Rzecz polega na tym by dokonać prawidłowego wyboru i odrzucić to co człowieka ogranicza i poniża jego godność. Różnorodne środki masowego przekazu (masowego nakazu ! – jak niektórzy je nazywają) pełnią rolę informacyjną, dostarczają wiedzy oraz uczą. Wpływ mass mediów na nasze życie jest przeogromny, choć nie każdy sobie to w pełni uświadamia. Potęga środków masowego przekazu sprawia, że znaczna część Polaków przestała już samodzielnie myśleć pozostawiając to telewizji, radiu i prasie, które – w ich imieniu - dokonują wyboru i oceny. W rezultacie tego, przeciętny odbiorca, ogłuszony zalewem informacji, demagogicznymi hasłami oraz zdjęciami z kolorowej prasy – chodzi jak w malignie, nie zdając już sobie sprawy z tego czy to, co czyni i mówi wypływa z wnętrza jego ego. Medium które najskuteczniej uzależnia jest oczywiście wszechwładna telewizja, epatująca półprawdami, zafałszowaniami i niedomówieniami. Naturalnie nie wszystkie stacje, ale jest kilka (których nazw nie wymienię, aby nie robić zbędnej reklamy) które śpiewają jakby jednym chórem, głosząc wszem i wobec tylko „poprawne politycznie poglądy zgodne z aktualną linią partii, rządu i Brukseli ( niemal jak w czasach PRL-u, tylko dyspozytor się zmienił). Rzecz nie dotyczy jednak tylko strony informacyjno-publicystycznej, ale także tak zwanej „rozrywki”. Filmy, które większość z nas z takim upodobaniem ogląda nie uwzględniają potrzeby transcendencji w życiu człowieka i wymiaru człowieczeństwa wogóle. Prym wiedzie film amerykański, w którym brak wyższych wartości, życie bohaterów filmowych jest miałkie, schematyczne, i ogranicza się do spraw doczesnych. Nawet niewytrawny widz siedząc przed telepudłem, może dostrzec swoisty miszmasz sąsiadujących programów: film obok reklamy, transmisja Mszy świętej obok koncertu rockowego czy show. Nie jest to oczywiście dzieło przypadku, tylko świadome działanie mające na celu wymieszanie różnorodnych wartości, co w konsekwencji powoduje zacieranie się granicy między tym co ważne, wzniosłe, co uszlachetnia człowieka, a tym co jest mizerne, płaskie i szkodliwe. U odbiorcy następuje emocjonalne rozchwianie i nie jest w stanie odróżnić spraw wielkiej wagi od spraw małych i pospolitych. Zaobserwować można także chęć mediów do ujednolicenia postaw i dążeń odbiorców. Chodzi twórcom programów o to abyśmy wszyscy tak samo myśleli, odczuwali i przeżywali, żeby zanikł krytycyzm oraz wszelka indywidualność w ocenie tego co oglądamy. Co zatem jest tym magnesem który przyciąga nas przed ekran telepudła. Jest nią iluzja, że telewizja zaspakaja nasze istotne potrzeby psychiczne. Telewizja pozwala nam oderwać się od szarej, nieciekawej rzeczywistości dnia powszedniego, zapewniając w zamian przyjemne doznania w postaci rozrywki i zabawy. Poddajemy się temu często bezwolnie i zamiast uczyć się sposobu rozwiązywania problemów życiowych, wolimy uciekać w świat fantazji i ułudy.
    Skutki niekontrolowanego oglądania telewizji są widoczne gołym okiem. Wystarczy uzmysłowić sobie jaki wpływ ma to na dzieci i młodzież, którym podsuwa się obce kulturowe modele postępowania i wzorce osobowe. Jakże często identyfikują się one z jakimś filmowym bohaterem którego bezkrytycznie idealizują chcąc mu dorównać. Przyzwyczajenie się do silnych wrażeń, agresji i przemocy - powoduje przyswojenie zachowań płynących z ekranu telewizora co w konsekwencji owocuje wzrostem przestępczości. Nie rzadko następuje również zmiana umysłowości u ludzi. Ukazany na ekranie czyjś ból i cierpienie już nas nie szokuje gdyż nasza wrażliwość na krzywdę drugiego człowieka uległa ostudzeniu i stępieniu. Ekran telewizyjny może być pośrednikiem ze światem, o ile nie zastępuje więzi międzyludzkich i nie kształtuje tylko biernego widza, który bezkrytycznie chwyta medialną papkę nie znajdując czasu na refleksję. Kto zatem najchętniej i najczęściej włącza telewizor ?
    Ten kto się nudzi, nie ma zainteresowań i nie wie jak i czym wypełnić swój wolny czas. Nałogowym telewidzem jest człowiek, który nie widzi sensu życia - przestał dostrzegać upływ czasu który mu dosłownie przecieka między palcami, a pustkę wypełnia substytutem który nie wymaga umysłowego wysiłku. Telewizja może więc stać się swoistym narkotykiem, który rozbija człowieka od wewnątrz, i bez którego już nie może się on obejść.
    Nie dzieje się to bez winy samego człowieka.
    - Powiedz mi zatem co oglądasz ?, a powiem ci kim jesteś !

  6. 31, sierpień, 2008 o godz. 10:42, kasia pisze:

    -

    Bogusław pisze;
    ” Powiedz mi zatem co oglądasz ?, a powiem ci kim jesteś !”

    właściwie ostatnio niczego nie mogę dla siebie znaleźć
    po prostu ,nie mam czym tam nakarmić głodnej duszy, , tęsknie za dobrymi filmami , za muzyką, która zapada na lata w ucho,
    za satyrą w dobrym guście.

  7. 31, sierpień, 2008 o godz. 12:30, Sonia pisze:

    “powiedz mi zatem co oglądasz?,a powiem ci kim jesteś”
    witaj Bogusławie
    i jak Kasia powtórzyłam powyższe pytanie po to
    by w miarę szczerze na nie odpowiedzieć….:
    a więc “pod prąd” i im podobne “rozmowy….uwielbiam słuchać dobrej muzyki, moją pasją…są tematy historyczne,przyroda….stare kultury
    i niestety polityka………..
    ale najbardziej kocham książki….i potrafię do ukochanych pozycji
    wciąż wracać,przyznam,ze koło mnie lezy nieraz kilka “ulubionych”
    i wcale mi TO nie przeszkadza….
    a więc …czy prawdą jest ,ze mogę powiedzieć…kim jesteś,gdy wiem co ogladasz…?
    chyba nie
    moje pokolenie miało inny “klucz” do poznania ,pozwol obejrzeć TWOJĄ
    bibliotekę,bym mogł wiedzieć,czym sie interesujesz
    Dobrze,że TAKIEGO pytania nie zadałeś….BO ….;)

  8. 31, sierpień, 2008 o godz. 12:53, kasia pisze:

    mówi się też ,czym się karmisz tym się stajesz..
    wydaje mi się że nigdy nie przywyknę, do tandety, do płytkich filmów ,
    lepiej wyjść na spacer nad rzekę, albo popływać , niż zmuszać się do oglądania durnia, który za spłycanie świadomości Polaków dostaje pensję, o której nawet bym nie śniła.

  9. 31, sierpień, 2008 o godz. 13:09, Coltrane pisze:

    to co pisze Bogusław jest bardzo prawdziwe, dowodzi to tego iż świat jest opanowany przez szatana, którego celem jest oderwanie człowieka od Boga, a wykorzystuje do tego szczególnie media, za pomocą których najłatwiej mu otumanić i ogłupić nieświadomego niczego człowieka

  10. 31, sierpień, 2008 o godz. 13:48, Sonia pisze:

    Coltrane
    los nam podarował rozmowę z Bogusławem,by wrócić skutecznie
    do tematu SEKTY
    pamiętam jedno z ostatnich kazań mojego nieżyjącego STRYJA,
    dotyczyło
    SEKT,było TO bardzo dawno TEMU,ale wtedy uczciwie przyznam
    …nie rozumiałam,nie wierzyłam,że jest TAKIE zagrożenie…i że może
    ONO nas dotyczyć…a jednak…
    manipulacje jakich dokonuje się poprzez media….TO nic innego
    jak pewien dobrze obmyślany ruch przeciwko NAM
    Coltrane nazywa
    TO umownie “szatanem” mój Stryj też TAkiego używał skrótu,ja
    z kolei stawiam sobie pytanie
    DLACZEGO TAK się dzieje?…i czemu,lub komu TO ma służyć…..?
    wieczna próba oderwania NAS katolików od Koscioła….jest znamienna..
    DLACZEGO
    sekty nie atakują innych,DLACZEGO my jesteśmy najczęściej ich CELEM…?

    Dlaczego Niemcy np pozwalają na zbudowanie meczetu większego
    od słynnej katedry w Kolonii?

  11. 31, sierpień, 2008 o godz. 13:52, kasia pisze:

    Sonia pisze;
    “DLACZEGO
    sekty nie atakują innych,DLACZEGO my jesteśmy najczęściej ich CELEM…?

    Dlaczego Niemcy np pozwalają na zbudowanie meczetu większego
    od słynnej katedry w Kolonii?”

    Niemcy profanują co się da, słyszałam jak w filmie śpiewali kolędę

    treść była na poziomie Wojewwódzkiego

  12. 31, sierpień, 2008 o godz. 14:01, Sonia pisze:

    wiem Kasiu,ja go nazywam POwiatowym,by nie nabijać mu punktów,
    w innym miejscu napisałaś,by umieć mieć dystans do….problemów,
    TO mądre stwierdzenie,ale czujność należy zachować….
    Kasieńko
    właśnie pisząc o TYM może gdzieś, chociaz w maleńkim stopniu
    przeciwstawiamy się TAKIM PROBLEMOM…?
    Sekty są podstępne…..i wciąż należy ostrzegać………

  13. 1, wrzesień, 2008 o godz. 1:25, Coltrane pisze:

    Kasiu - to jest odwieczna walka szatana z Bogiem i Jego dziećmi, jeśli będziemy o tym pamiętali to łatwiej ten fakt będzie nam przyjąć …
    Szatan wie że jest na przegranej pozycji, jednakże będzie chciał jak najwięcej ludzi oderwać od Kościoła, i to co teraz obserwujemy to właśnie są to skutki jego działania, szatan odrywa ludzi na różne sposoby : poprzez sekty, poprzez media, poprzez muzykę (m.i. metal), daje bogactwo, sławę, pieniądze, niszczy poprzez nałogi, a także poprzez tzw. “kulturę śmierci” a więc : aborcja, eutanazja, in vitro, antykoncepcja …
    Jak widać szerokie jest pole jego działania, ta różnorodność sprawia że na każdego człowieka zastawia inną zasadzkę, szatan wie kogo jak kusić i czym kusić, i jeśli nie będziemy blisko Boga to grozi nam śmietelne niebezpieczeństwo …
    Jednakże jeszcze raz podkreślam, z Bogiem szatan nie wygra, jemu nawet nie chodzi by Boga pokonać, tylko o to by jak najwięcej ludzi “złowić” …

    Szatan jest jak wściekły pies na uwięzi, jeśli za blisko nie podejdziemy to nic nam nie zrobi …

    Polecam świetną książeczkę na jego temat : “Idź precz szatanie!” - Georges Huber, jest naprawdę super, można ją zamówić np. z tej stronki : http://www.michalineum.pl/oferta.php?co=473&ro=

    pozdrawiam - z Panem Bogiem

    I pod prąd :)

  14. 1, wrzesień, 2008 o godz. 12:43, kasia pisze:

    “Szatan wie że jest na przegranej pozycji”

    a my żyjemy tak jakbyśmy w to nie wierzyli.

  15. 1, wrzesień, 2008 o godz. 15:13, Coltrane pisze:

    Jezus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie zwyciężył szatana, pokonał śmierć - radujmy się, bo mamy obietnicę że też kiedyś z martwych powstaniemy i że będziemy cieszyć się życiem wiecznym, życiem w Bogu .. My jeszcze mamy szansę, szatan już nie …

  16. 2, wrzesień, 2008 o godz. 17:38, Kasia pisze:

    ‘My jeszcze mamy szansę”
    mam taką nadzieję,
    właściwie ,to nie mam siły by się nad sobą zastanawiać ,to zmartwienie Bogu zostawiam lecz nie wiem do końca, czy to dobrze.

  17. 3, wrzesień, 2008 o godz. 1:03, Coltrane pisze:

    nawracać się trzeba każdego dnia, czyli jakby “ciągle zaczynam od nowa”, a więc trzeba podjąć jakiś wysiłek, który ma polegać na współpracy z łaską Bożą …
    ujmując obrazowo : nasza dusza jest jak ogródek, a więc trzeba tu i ówdzie chwasty wyrwać, zasiać jakieś roślinki, usunąć niepotrzebne przedmioty, w sumie w pewnym sensie to nas zależy czy ten ogródek będzie ładny czy zaniedbany, albo w katastrofalnym stanie …
    oczywiście nad wszystkim czuwa Pan Bóg, i to On daje potrzebne nam łaski (o pięciu kamieniach przeciwko Goliatowi wspominałem w innym miejscu) …
    pozdrawiam - z Panem Bogiem

  18. 3, wrzesień, 2008 o godz. 14:57, kasia pisze:

    ciężka, żmudna ,niewdzięczna robota, to pielenie, a gdyby tak , zostawić chwasty , co tam nie będę sobie rękawa nadrywała.

  19. 3, wrzesień, 2008 o godz. 15:53, Coltrane pisze:

    he, no te chwasty to pierwsza rzecz jaką należy wykonać, inaczej cała mozolna praca weźmie z łeb … ;)

  20. 3, wrzesień, 2008 o godz. 16:02, kasia pisze:

    a z chwastami to jest , tak wyrywasz, a zostają korzenie,
    z grzechami , też podobnie walczysz z jednym, a wylezie Ci coś zupełnie innego, o wiele gorszego, wtedy po prostu uciekam, bo sobie nie daję rady.

  21. 3, wrzesień, 2008 o godz. 16:33, Coltrane pisze:

    no nie, miłość musi być oczyszczona, tylko czysta miłość jest zdolna do poświęceń, do ofiar, do takiej miłości dochodzili wszyscy święci, i my też powinniśmy dążyć do takiej miłości …

    Jezus nie obiecywał że będziemy mieli lekko, ale to co trudne jest jednocześnie bardzo cenne i wartościowe, dlatego idziemy pod prąd :)

  22. 3, wrzesień, 2008 o godz. 16:40, kasia pisze:

    ale, doczynienie z prądem bywa bolesne, ba nawet spala,
    czy mam dać się spalić?

  23. 4, wrzesień, 2008 o godz. 0:15, Coltrane pisze:

    taki prąd może najwyżej kopnąć, ale takie kopnięcie czasami bywa bardzo pożyteczne ;)

  24. 4, wrzesień, 2008 o godz. 16:50, kasia pisze:

    pożyteczne, gdy wyciągnę wnioski , ale pod warunkiem, że jeszcze będę żywa.

  25. 5, wrzesień, 2008 o godz. 9:52, Coltrane pisze:

    pozostaje jeszcze reanimacja :)

  26. 5, wrzesień, 2008 o godz. 12:33, kasia pisze:

    Colcik
    usta -usta :)

  27. 6, wrzesień, 2008 o godz. 9:38, Coltrane pisze:

    no jak nie ma innego wyjścia … ;P

  28. 6, wrzesień, 2008 o godz. 10:16, kasia pisze:

    dziękuję, jakoś potem się odwdzięczę może Ci zaśpiewam !

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Podgląd komentarza:

 

sierpień 2008
P W Ś C P S N
« lipca   września »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031