Szczęść Boże!
Dziękuję za odzew.
Pomoc jest potrzebna. najbardziej ucierpiała parafia w Gorii.
praktycznie trzeba odbudować ją od nowa.
Pomoc ks. Jerzemu Pilusiowi i Kościołom w Suchumii i Gorii
Jerzy Jarosław Feresz
ul. ks. F. Zawiszy 10
22-400 Zamość
Konta:
Złotówkowe: PKO PB S.A. I O/Zamość
ul. Partyzantów 15 , 22-400 Zamość
59 1020 5356 0000 1602 0069 0057
Dolarowe: PEKAO SA II O/Zamość
ul. Grodzka 2, 22-400 Zamość
z Polski 46 1240 2005 1787 0010 1951 8823
z zagranicy PKOPPLPW
PL 46 1240 2005 1787 0010 1951 8823
Prosimy o życzliwość i porozmawiajcie o tym z waszymi znajomymi.
kontakt telefoniczny 512 076 765
Szczęść Boże!
Przesylam list od Ksiedza Feresza, ktory zajmuje sie m.in. organizowaniem
pomocy dla ks. Pilusa, ktory aktualnie jest na misji w Abchazji,
wczesniej w Gori i Tibilisi (Gruzja), a od wrzesnia ponownie ma pelnic funkcje
proboszcza w Gori. Ponizej przeklejam listy od ks. Pilusa, dotyczace sytuacji.
“Ja jestem w Abchazji. W Gruzji jakby uspokaja sie, ale nie tutaj,
my juz jestesmy porzadnie odcieci. Jest u mnie 3 seminarzystow z Polski
i jeden wolontariusz, rodzice juz mnie telefonami zameczyli.
Chca, bym ich natychmiast odeslal do domu,
jakby to bylo pojechanie do areoportu i wejscie do samolotu.
Granica pomiedzy Abchazja i Gruzja jest nie do przejscia.
Moga ostrzelac z jednej i z drugiej strony.
Zamknieta mamy takze droge do Tbilisi,
nie da sie przejechac kolo Gori.
Mam troche problem z pieniedzmi, bilety chlopakow na samolot z Tbilisi
juz nic nie znacza.
Potrzebujemy na wizy (beda drogie) i na bilety przez Rosje.
Ja mialem 15 sierpnia byc w Tbilisi i zabrac tam, to co jest dla mnie,
ale teraz to niemozliwe.
Wczesniej wydalismy sporo na materialy budowlane.
Zostaly nam tylko pieniadze na jedzenie na jakies 2-3 tygodnie,
chlopaki maja troche na przejazd, ale to nie wystarczy.
Moze mi troche pomoga z Zamoscia wspolnoty.”
“my ciagle w Suchumi (Abchazja), ale jestesmy zablokowani.
Probuje zorganizowac powrot dla chlopakow przez Rosje. Ambasady nam nie pomoga.
Licze na to, ze cos tutaj uda nam sie zalatwic (oficjalnie i nieoficjalnie).
Atmosfera dla Polakow jest niesprzyjajaca.
We wrzesniu mam znowu zostac proboszczem w Gori.
Jesli ktos chce nam pomoc (materialnie) to kontakt z ks. Jaroslawem Feresz
(ZAMOSC) - on cos organizuje”. “W tutejszym MSZ na razie odrzucaja mozliwosc,
by chlopaki wracali przez Gruzje ( po drodze moze sie trafic jakis
snajper).
Czekamy. Jest mozliwosc przez Rosje. Trzeba troche czekac i sporo stracic,
ale pewnie pojde na ten wariant.
Polecam sie modlitwie.”
Ponizej tekst, ktory posrednio dostalem dzisiaj od jednej z parafianek z Gori:
“ya zvonila Nato, kotoraya v prixod xodila, ona skazala chto v gori uje nekogo net,
vse ubejali.k moim sosedyam ochen mnogo bejencov priexalo iz Gori.
tam pochti nekogo ne ostalos. vchera celii den v gori bili kazaki i osetini,
oni zaxodili v doma krali vse veshi, ubivali kto soprotevlyalsya. i
lyudi kotorie priejali v Tbilisi kazaki i osetini ostanavlivali mashini i marshrutki
i spuskali molodix devochek i zaberali ix soboi.
poka s utro nechego neslishno, poka tixo”
I tlumaczenie:
Dzwonilam do Nato, ktora chodzila do parafii (do kosciola),
ona powiedziala, ze w Gori nie ma juz nikogo, wszyscy uciekli.
Do moich sasiadow przyjechalo wielu uciekinierow z Gori.
Tam prawie nikt nie pozostal.
Wczoraj caly dzien byli w Goli Kozacy i Osetyni,
zachodzili do domow, kradli wszystkie rzeczy,
zabijali tych, ktorzy sprzeciwiali sie.
U ludzi, ktorzy jechali do Tbilisi Kozacy i Osetyni zatrzymywali samochody i busy,
wysadzali mlode dziewczyny i zabierali ze soba.
Na razie z rana niczego nie slychac, na razie cicho.”
ks. Jarek Feresz


Komentarze: 13 do “Prośba o pomoc od ks. Jerzego Pilusia z Gruzji”
Zostaw komentarz