“Tańcząc z gwiazdami czy z szatanem? (oraz inne eseje)”

Dlaczego powinniśmy się wystrzegać tańców damsko-męskich?
Czy takowe tańce zazwyczaj prowadzą do zła?
Czy dobrze jest, by władze cywilne karały grzechy, które niczyjej wolności nie naruszają, a więc np. nierząd, cudzołóstwo, homoseksualizm lub pijaństwo?
Jaki pożytek odniesie społeczeństwo z represjonowania nieprawości, które są przecież popełniane dobrowolnie?

Dlaczego mieszane płciowo plaże i kąpieliska to miejsce zdecydowanie nieodpowiednie dla chrześcijan?
Czy są czyny, których nie wolno popełniać nigdy, nawet, gdybyśmy mogli w tej sposób uratować cały świat przed zagładą?
Czy wśród tych uczynków znajduje się także kłamstwo?
Dlaczego nie wolno nigdy czynić tzw. mniejszego zła?

Na te pytania odpowiada książka
“Tańcząc z gwiazdami czy z szatanem? (oraz inne eseje)”.

W oparciu o wielowiekową naukę Kościoła katolickiego, znajdziesz tam odpowiedź na powyższe i jeszcze wiele innych kontrowersyjnych zagadnień.
Odpowiedź ta może być nieraz szokująca i w pierwszej chwili niemal niemożliwa do zaakceptowania, jednak m.in.; właśnie z tego powodu warto sięgnąć po tą publikację.
Ta książka może pomóc Ci otworzyć oczy na wiele ze spraw, o których wcześniej nawet byś nie pomyślał.

Jednym zdaniem: może ona być dla Ciebie szokiem, który zmieni Twe myślenie. Egzemplarz książki pt. “Tańcząc z gwiazdami czy z szatanem? (oraz inne eseje)” otrzyma każdy, kto wpłaci 34.00 zł (28.00 zł - cena książki + 6.00 zł - koszty przesyłki) na poniższe konto bankowe:

Wydawnictwo SAVONAROLA.PL

27 1050 1979 1000 0090 6426 7348

ul. Rydygiera 36/2
87 - 100 Toruń
Przy wpłacie należy zamieścić dopisek:
“Zamówienie”.

W przypadku, gdy adres pod który należy wysłać książkę, różni się od tego, wskazanego na przelewie bankowym, proszę o kontakt mailowy pod adresem: cristiada3@wp.pl i wydawnictwo@savonarola.pl

Książka jest wydrukowana w formacie A5 i liczy sobie 247 stron.
Mirosław Salwowski (autor)

180 czytań

Napisane przez: AnnaE









Komentarze: 8 do ““Tańcząc z gwiazdami czy z szatanem? (oraz inne eseje)””

  1. 13, październik, 2008 o godz. 21:56, Kasia pisze:

    a, to odemnie jest kawałek, to czy mogę tam podejść?

  2. 13, październik, 2008 o godz. 21:57, Kasia pisze:

    Drodzy ludzie, którzy przeczytacie to świadectwo!
    =========================================
    Chciałabym się z Wami podzielić pewnym doświadczeniem, które stało się moim udziałem. Nie jest to łatwe, ale chcę Warn ukazać jeden ze sposobów działania szatana. On nam nigdy nie podaje zła jako zła, gdyż zło w swej naturze jest niezwykle obrzydliwe i nikt by po nie wyciągnął ręki, brzydziłby się nawet na nie spojrzeć. Szatan to zło jednak podaje w pięknym, kolorowym opakowaniu. Piękno przyciąga wzrok i nie chcemy tylko poprzestać na opakowaniu. Rodzi się w nas pragnienie zajrzenia do środka. I w tym momencie diabeł odnosi sukces, wykazał się inteligencją i zdobył nasze zainteresowanie. Na poparcie tezy, iż szatan podaje zło jako dobro, przytoczę przykład. Czy ktoś zaprzeczy, że ciało człowieka jest piękne i jest dobrem? Złe wykorzystanie tego daru rodzi np. pornografie - a ta jest złem, i nikt tego nie zaneguje. Kiedyś stojąc przy kiosku spojrzałem na piękność spoglądającą na mnie zalotnym spojrzeniem z okładki jakiegoś czasopisma. Po bliższym obejrzeniu stwierdń-łem, iż jest kompletnie naga. Duży tytuł gazety i drobnym - ledwie dostrzegalnym drukiem, gdzieś w rogu napis: “Tylko dla dorosłych”. Obok tej gazety następna i następna. Z czystej ciekawości policzyłem tytuły. Było ich 13. Myślałem, że to akurat taki kiosk, że zostały z poprzedniego tygodnia. Myliłem się jednak. Poszedłem do następnego “RUCH-u” i było ich znów 13. Liczby pisemek “rozbieranych” w kioskach wahają się wokół tej łiczby. Złapałem się na piękne okładki. Cóż, uważam, że ciało kobiety jest piękne. Kupiłem pierwsze pisemko, potem drugie itd. Szatan oplótł mnie jak rajski wąż.
    Proszę Was, Przyjaciele, abyście pamiętali, że szatan jest inteligentną bestią. “Nie wszystko złoto, co się świeci”. Nie zachowujcie się jak sroki, które kradną wszystko, co się błyszczy.

    Trzeba umiejętnie osądzić, spojrzeć krytycznie i ocenić. Nie ładujcie się w bagno, takie jak ja. Wyjście z niego jest bardzo trudne i długotrwałe, i nigdy nie będziecie pewni, czy jesteście wolni.

    Michał

    Świadectwo to dedykuję mojej przyjaciółce - Gosi, którą straciłem
    m. in. przez pornografię i brak trwania w czystości.
    Kocham Cię Gosiu, i Ty o tym wiesz.

  3. 14, październik, 2008 o godz. 10:29, Kasia pisze:

    Już wydaje mi się,że ja mam inne poglądy od autora książki..

    Od dzieciństwa byłam częstą bywalczynią plaży.
    Nagość tam była bardzo naturalna, lecz stroje nie były aż ta wulgarnie odsłonięte jak dzisiaj. Nagość w granicach dobrego smaku, i przyzwoitości w pewnych miejscach owszem.
    Jeżeli ktoś jest nieczysty w myślach to nawet osoba ubrana w worku wzbudzi w nim myśli , których by nie wyjawił.

    Za to inne miejsca wypada szanować, również odpowiednim strojem; kościół ,praca ,ulica,czy dom,każde z tych miejsc rządzi się swoimi prawami.

    Idąc do opery, nawet wskazane jest w moim odczuciu piękna podkreślenie kobiecości solistki pięknie wyeksponowanym dekoltem,
    a tańczące tam tancerki, czy baletnicy opięty strój, demaskuje wszystko co im Bóg ofiarował, dla mnie to jest pochwała Stwórcy ,a nie powód do zgorszenia.
    Lecz są przypadki, gdzie przekraczane są bariery intymności i dobrego wychowania,co budzi we mnie niechęć, do przebywania w takich miejscach lub oglądania takich programów, gdyż ranią moją wrażliwość.

    Sądzę że najlepszym sposobem wychowania człowieka do umiejętnego wyboru w życiu, jest wczesne wprowadzenie go w świat prawdziwej sztuki,dobrej muzyki.
    Izolowanie od
    niszczących delikatną psychikę dziecka aktów przemocy,
    i dewiacji seksualnej w mediach oraz w życiu codziennym.

    Sprawdzonym sposobem wychowania, są wzorce zaczerpnięte z wartościowych książek ukazujących bohaterów z którymi dzieci lubią się utożsamiać.
    W wieku młodzieńczym gdy nadchodzi bunt i podważanie często jest na to za późno, zaczynamy zbierać, co zasialiśmy.

  4. 16, październik, 2008 o godz. 1:22, AnnaE pisze:

    Już czytam tę książkę.
    Cieszę się, że ją mam, zwłaszcza że chcę ją przeczytać zanim dam ją mojej dorastającej córce.
    Po kilkudziesięciu przeczytanych stronach już mogę stwierdzić, że warto zapoznać się z próbą odpowiedzi autora na te drażliwe pytania.
    Zupełnie inne spojrzenie. Jakie to ciekawe, interesujące i intrygujące.

    Dlatego właśnie informacja o tej książce znalazła się tutaj.
    Zwracam też uwagę na przyciągającą wzrok okładkę. Autor projektu subtelnie oddał w nim sens zawarty w treści eseju.
    Polecam.

  5. 18, październik, 2008 o godz. 12:59, Sonia pisze:

    pozwólcie,że dołączę
    nie mam niestety córek,a szkoda……
    lecz dorosłych synów…i przyznam uczciwie……….
    bywało róznie,szczególnie gdy” hormony buzowały”
    ale …z tancem nie było problemów,oni poprostu nie umieją i nie lubią tańczyć….
    ale może dlatego,że moj mąż nie tylko nie lubi,ale nie tańczy,
    zawsze tłumaczył,im i mnie
    że taniec prowadzi do zdrady,obcy chłopak po TO wabi
    dziewczynę,czy kobietę
    by ją “skonsumować”………….coś w tym jednak jest……..

  6. 18, październik, 2008 o godz. 13:00, Sonia pisze:

    …a książkę zamówię…i TAK….:)

  7. 18, październik, 2008 o godz. 13:28, Kasia pisze:

    Na dyskoteki moje dzieci nie chodzą,ale na lekcje tańca towarzyskiego tak , już w młodzszych latach wygrywali konkursy szkolne, , teraz im się środowisko dyskotek nie podoba, ale książkę kupię, bo jak się nie przyda mnie to może komuś innemu.

  8. 18, październik, 2008 o godz. 14:28, Sonia pisze:

    :-)

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Podgląd komentarza:

 

październik 2008
P W Ś C P S N
« września   listopada »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Wasze komentarze